Głosy podkłada
Wiele wciąż gada
I choć wiekiem mnie przewyższa
Nie jest to sprawa najwyższa
I gdy coś gnębi mnie On mówi: Nie martw się! Damy radę!
Uśmiech wtedy pojawia się
I już nic nie zasmuci mnie
Potrzebny każdemu taki ktoś
Jak opisany tu Gość...
Daj mi swe dobro, gdy płyną łzy...
Daj mi swą rękę, gdy ciężkie dni...
Unieś wysoko, gdy widzę dno...
Trzymaj w obłokach przez wieków sto...
Bądź mym oparciem, gdy nie mam sił...
Prowadź mnie drogą przez tysiąc mil...
Ozdób kwiatami, by zapach trwał...
Przytul myślami i ogień daj...
Bądź moją wiarą, gdy brak jej mi...
Bądź moim stróżem i pilnuj mych drzwi.
Bądź mą nadzieją na piękne dni.
Bądź przyjacielem mym właśnie Ty.
Choć ponuro dziś na dworze,
nasze serca rozgrzać może,
tylko przyjaźń szczera mila.
Lub jak słońce świeci wszędzie,
taka przyjaźń niech w nas będzie..
I niech uśmiech dziś na twarzy,
od poranka Ci się zdarzy.
Jesteś słońcem gdy się chmurzy,
parasolem w czasie burzy,
w skwarze lata ochłodzeniem,
w zimę ciepłym przytuleniem,
we mgle drogę mi wskazujesz,
i mną się opiekujesz,
wiem ze słońce jest na niebie,
kiedy mam przy sobie Ciebie.