Za moje serce złamane, za moja miłość wzgardzoną,
chcę podarować Ci kwiatek, maleńką róże czerwoną.
Może tę różę złamiesz, tak jak złamałeś mi serce,
lecz serce było bezbronne, a róża porani Ci ręce.
Kochana Babciu!
Jak można pomieścić w jednym sercu tyle troski, ciepła i miłości?
Jak można podarować innym tyle uśmiechu, dobroci, radości?
Jak można zdobyć zdolność, aby w trudnych chwilach nieść pociechę?
Jak można, powiedz Babciu, stać się jak Ty, cudownym człowiekiem?
Przy blasku księżyca, wśród nocnej ciszy,
mówię do Ciebie, Ty mnie nie słyszysz,
i nawet nie wiesz, że ktoś o tej porze,
myśli o Tobie, bo spać nie może.