Księże katecheto!
Rozkrzewiasz wiadomości,
by jaśniało nasze czoło
światłem cnoty i mądrości!
Czymże Ci się wywdzięczymy
za to życie naszej duszy?
Za to tylko Ci życzymy,
że choć czas i skały kruszy
uczuć naszych nie odmieni,
nie zgasi cnoty płomieni!
Tyle lat u ołtarzy wytrwałeś,
boży sługo,
niech Cię Bóg siłą darzy
i żyć da jeszcze długo.
Tyle lat, Jubilacie, trzymasz tu dzielnie straż,
każdy z nas kocha, zna Cię,
boś dobry Pasterz nasz.
Nie życzę Ci tego, czego ludzie nie mają,
życzę Ci tylko tego, czego nie znają.
Życzę Ci czasu na śmiech i na radość,
życzę też czasu na drobną słabość.
Życzę Ci czasu, tak tylko dla siebie.
Byś nocą mogła szukać gwiazd gdzieś na niebie.
Życzę Ci czasu byś nie czuła się winna,
byś mogła też czasem podarować go innym.
Nie tylko po to by, twój czas Ci przemijał,
lecz byś urastała i mogła się rozwijać.
Byś mogła mieć czas na zdziwienie, na nowość,
czas na uczucia, na miłość i na młodość.
Życzę Ci czasu byś, mogła odnaleźć siebie,
byś mogła się poczuć raz po prostu jak w niebie.
Życzę Ci czasu byś, mogła winę wybaczyć,
nowe życie znów zacząć, nową drogę wyznaczyć.
Życzę Ci czasu byś nauczyła się fruwać,
każdy dzień i godzinę jako szczęście odczuwać.
Życzę Ci czasu, bez pośpiechu, powoli,
czasem po prostu sobie na coś pozwolić.
Życzę Ci czasu byś, mogła w przyszłość spoglądać,
a nie wciąż w pośpiechu na zegarek spoglądać.
Życzę Ci czasu by, pomarzyć, by śnić,
Życzę Ci czasu by, po prostu móc żyć.
Życzę Tobie, aby najpiękniejszy sen kierował Twoim życiem, a serce przepełniała radość i oczywiście miłość. Mam nadzieję, że nigdy nie zaznasz cierpienia, a troski będą tylko wspomnieniem. I oczywiście życzę Ci samych pogodnych poranków i spełnienia najskrytszych marzeń.
Jak obyczaj stary każe,
według ojców naszej wiary,
pragnę złożyć Ci życzenia
w dzień Bożego Narodzenia.
Niech ta gwiazdka betlejemska,
która świeci nam o zmroku,
doprowadzi Was do szczęścia
w nadchodzącym Nowym Roku.