Choć Mikołaj palcem groził,
byś północy chłopie dożył,
byś flaszeczkę jakąś zmotał
i życzenia wybełkotał.
W klopie leżę - wstanę może
osobiście wtedy złożę,
te życzenia co je ślę
oj przepraszam, znów mi źle.
Dziewczyny, dziś nasze święto.
Wypijmy za zdrowie mężczyzn, którzy nas zdobyli,
za facetów, którzy z nami byli,
kolesi co nas stracili, frajerów co nas rzucili
oraz szczęściarzy co nas poznają i za zdrowie tych, których kochamy!
Gdy o świcie będziesz żywy,
a ból głowy uciążliwy,
musisz wiedzieć biesiadniku,
że przy spożywaniu trunku,
choćby najlepszego gatunku,
umiar jest niezbędny przecie,
jak we wszystkim na tym świecie!
Wyruszył Mikołaj z prezentem do Ciebie.
Frunie na swych saniach po gwieździstym niebie.
Prezent prezentem, jednak dla Niego,
najważniejsza jest Twoja radość i miłość do bliźniego.
Bo o to chodzi w te najradośniejsze święta,
by brama serca Twojego została odemknięta.