Ze szczerego serca w ten piękny czas,
gdy gwiazdka świeci dla wszystkich nas,
życzę miłości bez trosk i złości,
pokoju na świecie i wszystkiego czego tylko zapragniecie,
niech Wam się spełni, radości doda i niech będzie biało,
żeby się szczęście zawsze do nas uśmiechało!
Wesołych Świąt!
Ktoś rozlał wódkę i cole,
wszyscy tańczą już na stole,
ręce aż pod niebo lecą,
jest już rok 2014.
Przeto śpieszę już do Ciebie
z życzeniami, by jak w niebie
w Nowym Roku Ci się żyło,
a szczęście przy Tobie było.
Rozhulały się wielkim gestem
wielkanocne dzwony
głosząc chwałę Pana
w cztery świata strony.
Spiżowy głos dzwonów
z sygnaturki drganiem
przebił chmury i przysiadł
przy złoconej bramie.
Święty strażnik, staruszek,
już trochę głuchawy,
pootwierał szeroko wrota
owej bramy - by lepiej słyszeć
granie z ziemskiego padołu.
I tak się zasłuchał
i tak się rozbawił
ręce kibić objęły
podparł się bokami,
przytupnął nieśmiało
(rzecz to oczywista)
wigor tempo przyspieszył
i już tańczy twista.
A tu tłumy turystów
do raju zdążają:
dobrzy - idą w pokorze,
czerwoni się pchają.
Chyłkiem, milczkiem jak diabły
w obcisłym kubraku
dołem się przemieszczają,
z głowa gdzieś pod pachą.
Cel już coraz bliżej,
złoto bramy nęci,
jeszcze parę ślizgów
i znów będą pierwsi.
Wtem głos z głębi ogrodu
wykrzyknął donośnie:
"- Piotrze! Oprzytomnij
i pomyśl przez chwilę!
Jak włażą komuchy
pójdziesz na zasiłek!"
Święty stanął i patrzy
- ze zmęczenia ziewa:
"- Psubraty podstępne!
Wy chcecie do nieba?
A gdzie dobre uczynki?
Gdzie serca skruszone?
Nic z tego nie będzie
ruszać w druga stronę!"
Ceber pełen wody
z deszczówki obłoku
wylał na gadzinę
co się pchała z boku.
W taki oto sposób
zwyczaj jest nadany:
w drugi dzień świąteczny
- poniedziałek lany.
Aromatem kawy Cię dzisiaj kuszę,
bo podobno kawa rozbudza ciało i duszę,
sam uśmiech w Dzień mglisty to za mało,
troszkę kawy dla rozkoszy by się zdało,
uśmiechnij się, bo ja Ci pozdrowienia Ci ślę.
W 2018 roku idź do przodu krok po kroku, niech Cię nadmiar kasy męczy, niechaj fiskus Cię nie dręczy, niech rodzina żyje w kupie, resztę miej głęboko w d...!