Młodej Parze:
wiatru w plecy, moc radości,
sto lat w zdrowiu i młodości,
długich nocnych przyjemności,
bez przykrości i zazdrości,
zdrowia, szczęścia, beczki wina,
tysiąc złotych co godzina,
trzech pokoi, kupę dziatek,
Pannie Młodej szafy szmatek,
a Młodemu silnej ręki i "syrenki".
Bozia niech Wam błogosławi,
ród Wasz w świecie niech rozsławi,
a z teściami żyjcie w zgodzie,
bo wygodnie to i w modzie.
Żyjąc w szczęściu i radości,
powiększajcie stan ludności.
Księże katecheto!
Rozkrzewiasz wiadomości,
by jaśniało nasze czoło
światłem cnoty i mądrości!
Czymże Ci się wywdzięczymy
za to życie naszej duszy?
Za to tylko Ci życzymy,
że choć czas i skały kruszy
uczuć naszych nie odmieni,
nie zgasi cnoty płomieni!
Tyle lat u ołtarzy wytrwałeś,
boży sługo,
niech Cię Bóg siłą darzy
i żyć da jeszcze długo.
Tyle lat, Jubilacie, trzymasz tu dzielnie straż,
każdy z nas kocha, zna Cię,
boś dobry Pasterz nasz.
Urodziny to jak wypicie kolejnego kieliszka. Lepiej się czujesz, gdy nie liczysz ile ich już masz na swoim koncie. Sukcesów w życiu, szczęścia w miłości, dużo uśmiechu, spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń, samych przyjemnych w Tym dniu zdarzeń.
Szanowni Państwo Młodzi!
Złączeni dzisiaj jesteście stułą,
nowa otwiera się droga,
piastujcie miłość dla siebie czułą,
ona was zbliży do Boga.
Ona czuć nie da nieszczęścia gromu,
troski lżejszymi uczyni,
ona pomyślność stworzy Wam w domu,
majątek wniesie do skrzyni.
Wraz ze zgodą ona niech będzie hasłem,
wskazówek w życiu udziela,
idźcie z uczuciem tym niezagasłym
aż do srebrnego wesela.
Chce żeby Twoje oczy w moje patrzyły,
żeby Twoje usta z mymi się złączyły,
żeby moje serce tylko dla Tobie biło
i chcę żeby nas na świecie tylko dwoje było!
Z ranka samego
przesyłam buziaczka słodkiego
rozkosznego i namiętnego,
i bardzo wyjątkowego.
Rozkoszuj się nim przez cały dzień,
niech na Twój uśmiech nie pada żaden cień.
Uśmiechaj się od ucha do ucha,
nawet gdyby do nosa wpadła Ci mucha.
Słoneczko niech świeci jasno na niebie,
takie cieplutkie tylko dla Ciebie.
Do serca człowieka nie trafisz przez drzwi zamknięte, a raczej przez duszę i oczy uśmiechnięte, bo oczy, które się do Ciebie uśmiechają,
umieją kochać... i drzwi do przyjaźni otwierają.