Na dobranoc me kochanie
szepnę tylko jedno zdanie:
Śpij słodziutko no i mile,
Spędzaj ze mną każde chwile.
Niech Ci noc przyniesie sny,
w których będę Ja i Ty!
Nie obiecuję ci wiele...
Bo tyle co prawie nic...
Najwyżej wiosenną zieleń...
I pogodne dni...
Najwyżej uśmiech na twarzy...
I dłoń w potrzebie...
Nie obiecuję ci wiele...
Bo tylko po prostu siebie.
Zdrowia, szczęścia i rozumu,
na ćwierć wieku wódki, rumu,
żeby ćwiartkę razem dało,
choć to jeszcze jest za mało.
Więc 100 lat życzę Tobie,
bo mi litruś siedzi w głowie.
Wielkanoc nadchodzi, więc czas już na porę
By uśmiechnięty baranek zabeczał na stole
A z nim kurczaczek przez cały ranek
Pilnuje pięknych, barwnych pisanek.
Życzę miłości, nadziei i wiary
Święconki smaczniejszej od dań Winiary
W dyngusa wody, by zewsząd prysła
Alleluja! Jezus zmartwychwstał!
Sześć tygodni - okres krótki, a ja tyle już bez wódki.
Tyle czasu mnie szkolili, do przysięgi sposobili.
Więc przyjeżdżaj autobusem z rozpuszczonym spirytusem,
lub z królewską beczką piwa, bo mi cyfra łeb rozrywa.
Dzisiaj piszę do dziewczynki
co obchodzi urodzinki,
niech Ci zdrówko dopisuje
i pieniążków nie brakuje,
abyś szczęście zawsze miała
i całować się dawała!