Kochany Tato, zacznę zwyczajnie,
że z Tobą w domu zawsze jest fajnie.
I w deszcz i w słotę, w smutku, w radości,
wspierasz i uczysz szczęścia w miłości.
Dzisiaj za wszystko chcę Ci podziękować
i skromny bukiet kwiatów podarować.
W dniu dzisiejszym drogi Tatku,
odpłyń dziś na marzeń statku.
Będę spełniać twe życzenia,
dzień dzisiejszy wszystko zmienia.
Obchodzimy święto Twoje,
więc pozostaw trudy, znoje.
Wraz ze zdobywaną wiedzą pojawiają się nowe pytania.
Potrzeba głębokiej wiary, by nie zwątpić pod naporem niepewności.
Potrzeba silnych korzeni czerpiących ze źródeł wiary,
by wiatr nie strącił rodzących się dopiero owoców.
Osiągniesz konkretną wiedzę, gdy jej część powierzysz zaufaniu.
W Betlejem na sianku Zbawiciel się rodzi, niech Wam jak najlepiej w życiu się powodzi, zaś w Nowym Roku o każdej godzinie, niechaj nic co dobre Was w życiu nie minie.
Zostaliście sobie przeznaczeni i jako jedność będziecie trwać na wieki.
Będziecie razem, kiedy białe skrzydła śmierci rozproszą wasze dni.
Tak, będziecie razem, nawet w cichej pamięci Boga.
Lecz pozwólcie, aby była też przestrzeń w Waszej wspólnocie,
I pozwólcie, aby wiatr niebios tańczył miedzy Wami.
Kochajcie się, ale nie twórzcie z miłości kajdan.
Niech miłość będzie jak poruszający się ocean pomiędzy brzegami Waszych dusz.
Napełniajcie swoje czary napojem, ale nie pijcie tylko z jednej z nich.
Dzielcie się pomiędzy sobą chlebem, ale nie jedzcie z tej samej kromki.
Śpiewajcie i tańczcie razem, cieszcie się, ale pozwólcie, aby każdy z Was stał osobno,
Jak struny lutni, które są osobno, lecz drżą razem do tej samej muzyki.
Oddajcie swoje serca w opiekę, ale nie sobie nawzajem,
Ponieważ tylko ręka życia może je pomieścić.
I stójcie razem, a jednak nie za blisko siebie:
Ponieważ kolumny świątyni, które podpierają ten sam strop stoją oddzielnie.
Tak jak dąb i cyprys, które nie rosną w swoich cieniach.