Przepraszam, że pojawiłem się w twojej głowie.
Przepraszam, że pojawiłem się w Twoim sercu.
Przepraszam, że zawróciłem Ci w głowie.
Przepraszam, że miłość mi dałaś
przepraszam, że tak krótko Cię kochałem.
Przepraszam, że z Tobą zerwałem.
Przepraszam, że nas już nie ma.
Przepraszam za pustkę w sercu zostawioną.
Przepraszam za obietnice niespełnione.
Przepraszam za nadzieję, którą Ci dałem, przepraszam za to, że się pojawiłem...
Tobie, który wypełniłeś dom swym płaczem i radosnym gwarem w tak ważnym dniu, Sakramentu Chrztu, życzę beztroskiego i zdrowego dzieciństwa. Aby każda łza, która po Twym policzku spłynie była łzą szczęścia, a uśmiech Twój Zjednywał wszystkie wokół serca.
Jak bombka na choince i gwiazda na niebie, tak Bóg miłosierny zjawi się u Ciebie i da Ci spokój, radość i wiarę w te święta radosne, hojne i wspaniałe.
Czerwony punkcik widać na niebie,
tak to Mikołaj leci do ciebie.
Sanie ma złote, worek wypchany,
będzie nas dzielił dziś prezentami.
Każdy dostanie to czego chciał,
bo to spełnienia marzeń jest czas.
Życzę Ci:
Dużo zdrowia - aż do bólu,
słodkiego życia jak truteń w ulu,
samych pomyślnych w życiu zdarzeń,
realizacji wszystkich skrytych marzeń.
Oraz:
W dążeniu do celu wytrwałości,
a od najbliższych dużo miłości.