Sprawa niesłychana:
Pani chce poślubić Pana!
Rzeczy to są niestworzone:
On Ją chce za żonę!
W związku z takim rzeczy stanem,
gdy ta Pani z tym tu Panem
już żoną i mężem się staną,
niech parę stanowią dobraną!
Już Mikołaj wsiada w sanie,
wór prezentów wrzuca na nie.
Dookoła ziemi krąży,
lecz czy trafi i czy zdąży?
Już kominy wyczyszczone,
już skarpety powieszone,
tyle życzeń do spełnienia,
od pragnienia do spełnienia.
I nam może też coś wpadnie,
gdy go poprosimy ładnie,
jakiś drobiazg - krawat, kiecka,
prezent dla dużego dziecka
BĄDŹ WIĘC GRZECZNY
LECZ NIE ŚWIĘTY
A DOSTANIESZ SWE PREZENTY.
Zaśpiewaj Hosanna i wznieś oczy do nieba,
dlatego, że tak czujesz, nie dlatego, że potrzeba.
Złóż ręce do modlitwy, bo jutro zaczynasz od nowa
wycieczkę do Boga, którego dziś przyjąłeś
do serca swego. Proszę Cię - nie zawiedź mnie i Jego.
Było piękno było miło, lecz nas wojsko rozłączyło.
Do jednostki przyjechałem, a o Tobie wciąż myślałem.
Bo tak myślę wciąż o Tobie, myślę że nie zdradzisz mnie,
bo ja wezmę swój pistolet i przestrzelę serce swe.
Bo ja Cię kocham ma miła, ja nad życie kocham Cię.
Twoja miłość jest tym dla mnie czym dla życia chleb się zwie.
A gdy zmrużysz oczka
i poczekasz chwilę,
nadleci gwiazdeczka
piękna jak motylek.
Siądzie na poduszce,
bajeczkę opowie
taką czarującą,
aż zakręci w głowie.
Potem zaprowadzi
w dziwną snów krainę,
czarodziejski dywan
przed tobą rozwinie,
siądziesz na dywanie,
powiesz swe marzenie,
on z ochotą spełni
każde twe życzenie.