Zdziwisz się kto? Zdziwisz się jak?
A pozdrowienia lecą jak ptak.
Pomyślisz sobie - to niemożliwe
a ja Ci ręczę, że jednak prawdziwe.
Moje uśmiechy skrzydła dostały
i w Twoje progi już zawitały.
Jeszcze moment jeszcze chwilka
podaruję Ci motylka,
co nad moją głową lata
puszczę go na koniec świata,
niech Cię mocno pocałuje
i skrzydełkiem powachluje.