Ile Tusk naobiecywał,
ile Ziobro podsłuchiwał,
ile mebli Saba zjadła,
ile Kalisz nosi sadła
ile Olek wódki chlał,
ile Łyżwa kobiet miał,
ile lektur Roman skreślił,
ile myśmy z nimi przeszli,
ile Lepper ma wyroków,
tyle szczęścia w Nowym roku!
Wielkiej Nocy czas nadchodzi,
cały dzień się każdy głodzi,
by móc jutro o poranku,
siąść za stołem przy śniadanku.
Zjeść kosz cały z jajeczkami,
zającami i kaczkami.
A już następnego ranka,
wiadrem wody zlać baranka.