Śmigus Dyngus! Na uciechę
z kubła wodę lej ze śmiechem!
Jak nie z kubła, to ze dzbana,
śmigus-dyngus dziś od rana.
Staropolski to obyczaj,
żebyś wiedział i nie krzyczał,
gdy w Wielkanoc, w drugie święto,
będziesz kurtkę miał zmokniętą.
Czy moje kochanie się dziś wyspało,
czy może ciężkie wstawanie miało?
Słoneczko świeci pięknie na niebie,
chmurki opala i czeka na Ciebie.
Lekki wiaterek powoli wieje,
resztki snu z powiek zwieje,
więc wstawaj kochanie, pobudki już czas,
pokaż światu swą piękną twarz.
Dziękuję, że znosiłaś to,
czego nie sposób było znieść,
że robiłaś coś z niczego,
że dawałaś, mając puste kieszenie,
że kochałaś, gdy kochać mnie się nie dało,
że zarabiałaś pieniądze, aby mnie wychować,
że robiłaś rzeczy niemożliwe z uśmiechem.
Zadumy u grobu pustego,
radości ze spotkania Zmartwychwstałego,
pokoju, nadziei, jajka smacznego
i udanego oblewanego!
Niech się nie zgubi wśród tylu pisane
Świąt sens prawdziwy - Jezus Zmartwychwstały!
Wesołego Alleluja!
Tradycyjnie, jak co roku
sypią się życzenia wokół.
Większość życzy świąt obfitych
i prezentów znakomitych.
A ja życzę, moi mili,
byście święta te spędzili
tak, jak każdy sobie marzy.