Nie obiecuję ci wiele...
Bo tyle co prawie nic...
Najwyżej wiosenną zieleń...
I pogodne dni...
Najwyżej uśmiech na twarzy...
I dłoń w potrzebie...
Nie obiecuję ci wiele...
Bo tylko po prostu siebie.
Miłość jest dawaniem, nie braniem,
naprawianiem nie niszczeniem,
zaufaniem, nigdy zwodzeniem,
cierpliwym znoszeniem i wiernym dzieleniem
każdej radości i każdego smutku.
Nic nie słychać w krąg innego
tylko dziś dzień Walentego,
każdy wysłał liścik swój,
a ja ciągle nosze mój.
Boję się go wysłać tobie,
ciągle myślę co on powie.
Czy go podrze czy wyśmieje,
czy dla niego ja istnieję.
Może tak, a może nie,
jednak wiedz, że kocham cię!