Gwiazd świeci tyle na niebie,
a każda z nich przypomina mi Ciebie,
i budzą się we mnie słodkie pragnienia,
i chcę Tobie przesłać takie życzenia:
Śpij słodko i spokojnie,
niech sny będą tylko o mnie,
a gdy rano obudzisz się wyspany,
pragnij zobaczyć się ze mną, kochany!
Ciepłymi słowami zakończyć ten dzień,
gorącym pragnieniem przywołać Ci sen.
Chcę czuwać nad Tobą przez całą tą noc,
anielskim swym śpiewem przegonić złą moc.
Przecierać Twe czoło a oczka od łez,
gdy przyśni się koszmar przytulę Cię też.
Więc zamknij powieki oczęta swe zmruż,
złego przegonię na wieki a Ty spokojnie zaśniesz znów.
A gdy zmrużysz oczka
i poczekasz chwilę,
nadleci gwiazdeczka
piękna jak motylek.
Siądzie na poduszce,
bajeczkę opowie
taką czarującą,
aż zakręci w głowie.
Potem zaprowadzi
w dziwną snów krainę,
czarodziejski dywan
przed tobą rozwinie,
siądziesz na dywanie,
powiesz swe marzenie,
on z ochotą spełni
każde twe życzenie.
Nie żałuj minionego dnia,
wieczorem nie smuć się.
To nic, że zgasł już słońca blask.
To nic, że zapadł zmierzch.
Na niebie milion gwiazd,
a każda śmieje się.
Sen kolorowy ogarnie Cię
i wszystko to, co znasz
zobaczysz we śnie jeszcze raz.
Znów nadchodzi ciemna noc,
a wraz z nią rozmyślań moc,
o tym, jak czas spędziliśmy,
o czym razem gawędziliśmy,
chwilami malował się smutek, rozterka,
lecz teraz, gdy otula mnie ciepła kołderka,
zastanawiam się, co mogło Cię
tak bardzo zasmucić
i w jaki sposób mogę
twoje troski ukrócić
i pamiętaj o tym, co mogę Ci ofiarować,
czyli dozgonną wdzięczność,
a za miłość dziękować.