Rozbłysły gwiazdy na niebie,
księżyc puszcza oczko do Ciebie,
pod osłoną nocy,
tęsknią moje oczy.
Noc ciemna, lecz wesoła,
więc piszę do swego Anioła.
Piszę skromnie:
Dobranoc, kocham, nie zapomnij o mnie!
Późny wieczór już nadchodzi
w mojej główce sen się rodzi.
Głowę tulę do poduszki,
odganiam myślami złe duszki,
przykrywam ciało puchową kołderką,
by sen kolejny nie był udręką.
I tak gotowa czekam na spanie,
to samo radzę, Tobie, kochanie.
Dzień minął szczęśliwie
w słonecznym uśmiechu
i teraz do domu
powracam w pośpiechu.
Lecz jeszcze dobranoc
szepnę cichutko,
bo już wróżka nocy
się zbliża wolniutko
i sypie pył gwiezdny
na Twoją poduchę.
Sen zmruży oczęta
marzeniem zasnute
więc śpij i śnij.
Chociaż nie wiem o czym marzysz,
chociaż nie wiem o czym śnisz,
życzę Tobie prosto z serca,
byś miał zawsze słodkie sny.
Byś wśród nocy znalazł spokój
i ukoił lęki swe,
żeby mały słodki anioł,
do snu ukołysał Cię!