Niech noc otuli Ciebie
kołderką sennych marzeń,
a księżyc srebrnym blaskiem
kołysze Cię do snu.
Niech po gwieździstej rzece,
twych najpiękniejszych marzeń,
spokojnie w świetle gwiazd
podąża Twoja łódź.
Niech sny Twe będą barwne
i lekkie, jak lot motyla,
aż zbudzi Cię o świcie
zorzy narodzin chwila.
Wtedy swe piękne oczka
jak małe dziecko otworzysz,
i przed światem w dzień nowy
swoje marzenia znów położysz.
Witaj złotko, skończyłeś spać słodko?
Wypij kawę w swoim kubku,
abyś nie miał dzisiaj smutków.
Pamiętaj o uśmiechu na swej twarzy
taki widok Twój mi się marzy.
Obyś nie miał dziś ochoty
na najmniejsze nawet tęsknoty.
Dziadkowie drodzy, Wasza wnuczka mała
już mówić umie; więc dzisiaj wam powie,
że przed obrazkiem Jezusa klęczała
i dziś za Wasze modliła się zdrowie.
Prosiła Bozi, żebyście szczęśliwie
złote zbierali kwiatki na tej niwie,
którą zwą życiem, i żeby to życie
jasne Wam było, jak słonko w błękicie.
Choć się boję odrobinkę,
ślę do Ciebie Walentynkę.
Bo nadzieję cichą mam,
że Ci troszkę szczęścia dam.
W kawiarence, przy deserze,
na kolacji, na spacerze.
O północy i w południe
będzie nam ze sobą cudnie.
Poprzez łąki, dolinami,
biegnie kangur z życzeniami.
Spieszy się, by być na czas.
Wie, że dziś urodzinki masz!
Serdeczne życzonka
samego w życiu słonka,
smutków małych jak biedronka,
uśmiechu na twarzy
i wszystkiego o czym marzysz.