W czerwcowy wtorek czerwcowy wiatr
z odświętną minął do miasta wpadł.
Wszedł do kwiaciarni przed ósmą tuż
i kupił bukiet z tysiąca róż.
Koło przedszkola przystanął wiatr
i każdej mamie podarował kwiat.
Dystansu do szarej rzeczywistości,
czasu na marzenia,
własnego miejsca na ziemi,
dobrych ludzi dookoła,
kochanych i kochających,
zdrowia i cierpliwości.
Niech szlachetność celów związek Wasz opromieni!
Niechaj, po latach wielu, szczęścia Waszego nic nie zmieni!
Zdrowie, miłość i dostatek niech w domu Waszym panują!
I niech nad tym wszystkim uśmiechy gromadki dzieci górują!
Kiedy kleją Ci się oczy,
to już mówić nie ma o czym,
to już trzeba tylko spać,
płynąć w kolorowym niebie,
i odpocząć ciut od siebie,
żeby rano znowu chętnie wstać.