Drogi Andrzeju!
W Wigilię Świętego Andrzeja,
spełniona niech będzie Twoja nadzieja.
Żeby Ci się sprawdziło,
to co kiedyś Ci się wymarzyło.
Nalej wosku na wodę,
ujrzyj swoją przygodę.
Rzecz ciekawa co z niego wypłynie,
mały, biały domek w polskiej krainie!
Wokół ogród z czerwonymi różami,
miej przez całe życie ich płatki pod stopami.
Chciałabym Cię pocałować i spojrzeć w oczy Twe.
Nie sądziłam, że tak mocno kocham i kochać Cię chcę.
Mam to szczęście, że Ty jesteś tylko mój,
że zajęłam Twoje myśli, umysł Twój!
Teraz wiem, że to poważne, że naprawdę kochasz mnie.
Nawet mi się to nie śniło w najpiękniejszym moim śnie.
Dziś jest dobrze i wiem, że to uczucie nie wypali się.
Dobrze wiedzieliśmy, że nadejdzie kiedyś taki czas,
gdy okrutny los postanowi rozdzielić nas.
Do wojska na 9 miesięcy wezwanie dostałeś,
wszystko w tym i mnie zostawić musiałeś.
Lecz ja tęsknię i czekam cierpliwie na Ciebie,
bo przy Tobie dobrze mi jest, jak w niebie.
Największe szczęście dla ojca i matki,
nad dobra ziemskie, rozkosze, dostatki.
To ich krew - życie, to ich własne dziecię,
co im nad wszystko droższe jest na świecie.
Z tej to okazji ślemy szczerych życzeń słowa;
niechaj ta Wasza pociecha dziś nowa
radośnie jak kwiatek w pogodny dzień lata,
niechaj się chowa w zdrowiu, długie, długie, lata.
I sercom Waszym da widok radosny!
Jak mała jaskółka na początek wiosny.
Serdeczną miłością, z prawdziwą szczerością
Niech kocha świat!
I w owej miłości, dla całej ludzkości
niech żyje Sto Lat!
W tym bez okazyjnym dniu
życzę Ci miłego snu,
dobrego chrapania
i niezłego całowania
byś się nie obijał po nocy,
żebyś całował dobrze
bez kopania w koce.
Aniołek mi mówił,
że kładziesz się spać,
więc coś w prezencie
chciałabym Ci dać.
Chcę to wyrazić przez tysiące słów,
lecz powiem króciutko:
miluśkich i bajecznych snów.