Wielkanocnych świąt już pora
trzeba jaja wyjąć z wora.
Pomalować, pofarbować
i kobiecie dać spróbować,
żeby potem nie gderała,
że na Święta jaj nie miała!
Śmigus Dyngus! Na uciechę
z kubła wodę lej ze śmiechem!
Jak nie z kubła, to ze dzbana,
śmigus-dyngus dziś od rana.
Staropolski to obyczaj,
żebyś wiedział i nie krzyczał,
gdy w Wielkanoc, w drugie święto,
będziesz kurtkę miał zmokniętą.
Zadumy u grobu pustego,
radości ze spotkania Zmartwychwstałego,
pokoju, nadziei, jajka smacznego
i udanego oblewanego!
Niech się nie zgubi wśród tylu pisane
Świąt sens prawdziwy - Jezus Zmartwychwstały!
Wesołego Alleluja!
Ile śmiechu w tym wierszyku,
ile nazwisk polityków,
ile rymów tu jest celnych,
ile mężów stanu dzielnych,
ile spraw ma Lepper w toku,
tyle szczęścia w Nowym Roku!
Tradycyjnie, jak co roku
sypią się życzenia wokół.
Większość życzy świąt obfitych
i prezentów znakomitych.
A ja życzę, moi mili,
byście święta te spędzili
tak, jak każdy sobie marzy.
Moje życzenie!
Gdy pierwsza Gwiazdka błyśnie na niebie
by Święty Mikołaj z prezentem przybył do Ciebie,
więc chwyć w garść me życzenie i Trzymaj z całej siły
aby się życzenia wszystkie spełniły!