Chcę Ci dziś podziękować,
jednak słów brakuje mi.
Powiem Tobie zostań sobą,
szczęście niechaj sprzyja Ci.
Dziękuję Ci za ciepłe słowa,
za życzliwość w komentarzach.
Za buziaczki, pozdrowienia, trudy starania,
pinezki wpinania, linków wysyłania.
W ten wigilijny dzień zaśnieżony,
kiedy w kościele biją dzwony,
a pierwsza gwiazdka błyska na niebie,
moje życzenia płyną do Ciebie.
Hmmm... a jakie mam Ci złożyć życzenia,
by warte były Twego westchnienia?
Sukcesów w życiu, ciepła w miłości,
dużo uśmiechu, wiele radości.
Spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń,
samych przyjaznych w Twym życiu zdarzeń.
Niech ten wyjątkowy w roku dzień,
odsunie na zawsze Twe troski w cień.
I niech się śmieje do Ciebie świat,
blaskiem szczęśliwych i długich lat.
Niech noc otuli Ciebie
kołderką sennych marzeń,
a księżyc srebrnym blaskiem
kołysze Cię do snu.
Niech po gwieździstej rzece,
twych najpiękniejszych marzeń,
spokojnie w świetle gwiazd
podąża Twoja łódź.
Niech sny Twe będą barwne
i lekkie, jak lot motyla,
aż zbudzi Cię o świcie
zorzy narodzin chwila.
Wtedy swe piękne oczka
jak małe dziecko otworzysz,
i przed światem w dzień nowy
swoje marzenia znów położysz.
Każde słowo mych znajomych
jest codziennie wprost bezcenne;
Rodzi uśmiech, ciepło w sercu
i odsuwa w cień troski codzienne.
Piękne wiersze czytam często,
dedykacją opatrzone,
a do tego rysuneczki i serduszka
to dodatki wymarzone!
Mam nadzieję, że my także
pisząc z serca swe życzenia
do Twej duszy wnosimy ciepło,
które smutek w radość zmienia.
W dniu Święta Dziecka,
przyleciał ptaszek, chyba z Olecka,
i mówił, że wiek nie ma znaczenia,
bo relacja ojciec syn, się nie zmienia.
Życzę więc dorosłemu synkowi,
żeby nad wodą mnóstwo nałowił,
żeby same na brzeg wychodziły sumy,
żeby wszystkie słupy zawsze były z gumy,
żeby studia Ci szły bez trudu,
żeby nikt nigdy nie robił Ci brudów,
żeby Ci deszcz na głowę nie padał,
żeby Ci nikt bólu nie zadał,
żeby dla Ciebie drogi były proste,
bo zakręty bywają zbyt ostre.
Żeby Ci już stolarz fotel robić zaczął,
bo potem mu ludzie wręcz nie wybaczą,
że dyrektor skończył potrzebne fakultety,
a d*py posadzić nie ma na czym, niestety.
Czas szybko przecież leci,
Zaraz przyjdą żona, dzieci,
W kalendarzu cyfra jedna drugą gania,
jak w CPN-nie podczas tankowania.
I nie zdążysz dobrze zobaczyć, jak świat się zmienia,
jak swoim dzieciom będziesz składać życzenia.
Puki co, ja do Ciebie piszę teraz,
żebyś swego Fatra wspomniał nie raz.
Na dziś już kończę te życzenia skromne,
piszę na bieżąco, bo potem zapomnę.
Piszę se wolno, spokojnie, bo w WORD-dzie,
to czasem najchętniej dał bym po mordzie,
kiedy mam koniec pisanej wiadomości,
a poczta lubi mnie wnerwić do białości,
że sesja skończona i cyt do widzenia,
cały tekst zniknął bez (k) przeproszenia!
No trzymaj się Synciu, kończę list przydługi,
w przyszłym roku napiszę Ci drugi.
W tej pięknej, świątecznej porze
życzę co tylko me serce wyrazić może,
zdrowia bo najważniejsze,
szczęścia bo najpotrzebniejsze,
miłości bo najpiękniejsza,
radości bo najweselsza,
pięknych marzeń bo bez nich nudno
i wielkich celów bo bez z nich żyć trudno.
Wesołych Świąt!
Urodziny dzień radosny,
Pełen kwiatów zapach wiosny.
Dziś chcę złożyć Ci życzenia,
Szczęścia, zdrowia, powodzenia.
Niech Ci słońce jasno świeci,
I w radości dzień przeleci.
Niech odejdą smutki troski,
By nastąpił dzień radości.
Te życzenia choć z daleka,
Płyną niby wielka rzeka.
I choć skromnie ułożone,
Są dla Ciebie przeznaczone.
Bądź dla innych pomocą w trudnej godzinie
i pocieszaj sercem, aż smutek minie.
Dla smutnych bądź słońcem,
dla głodnych bądź chlebem,
dla spotkanych bądź radością,
a dla najbliższych niebem.