REKLAMA

Życzenia Rozhulały się wielkim gestem

A A A A

Rozhulały się wielkim gestem
wielkanocne dzwony
głosząc chwałę Pana
w cztery świata strony.
Spiżowy głos dzwonów
z sygnaturki drganiem
przebił chmury i przysiadł
przy złoconej bramie.
Święty strażnik, staruszek,
już trochę głuchawy,
pootwierał szeroko wrota
owej bramy - by lepiej słyszeć
granie z ziemskiego padołu.
I tak się zasłuchał
i tak się rozbawił
ręce kibić objęły
podparł się bokami,
przytupnął nieśmiało
(rzecz to oczywista)
wigor tempo przyspieszył
i już tańczy twista.
A tu tłumy turystów
do raju zdążają:
dobrzy - idą w pokorze,
czerwoni się pchają.
Chyłkiem, milczkiem jak diabły
w obcisłym kubraku
dołem się przemieszczają,
z głowa gdzieś pod pachą.
Cel już coraz bliżej,
złoto bramy nęci,
jeszcze parę ślizgów
i znów będą pierwsi.
Wtem głos z głębi ogrodu
wykrzyknął donośnie:
"- Piotrze! Oprzytomnij
i pomyśl przez chwilę!
Jak włażą komuchy
pójdziesz na zasiłek!"
Święty stanął i patrzy
- ze zmęczenia ziewa:
"- Psubraty podstępne!
Wy chcecie do nieba?
A gdzie dobre uczynki?
Gdzie serca skruszone?
Nic z tego nie będzie
ruszać w druga stronę!"
Ceber pełen wody
z deszczówki obłoku
wylał na gadzinę
co się pchała z boku.

W taki oto sposób
zwyczaj jest nadany:
w drugi dzień świąteczny
- poniedziałek lany.

REKLAMA
Cofnij
3
Rozhulały się wielkim gestem
<br>wielkanocne dzwony
<br>głosząc chwałę Pana
<br>w cztery świata strony.
<br>Spiżowy głos dzwonów
<br>z sygnaturki drganiem
<br>przebił chmury i przysiadł
<br>przy złoconej bramie.
<br>Święty strażnik, staruszek,
<br>już trochę głuchawy,
<br>pootwierał szeroko wrota
<br>owej bramy - by lepiej słyszeć
<br>granie z ziemskiego padołu.
<br>I tak się zasłuchał
<br>i tak się rozbawił
<br>ręce kibić objęły
<br>podparł się bokami,
<br>przytupnął nieśmiało
<br>(rzecz to oczywista)
<br>wigor tempo przyspieszył
<br>i już tańczy twista.
<br>A tu tłumy turystów
<br>do raju zdążają:
<br>dobrzy - idą w pokorze,
<br>czerwoni się pchają.
<br>Chyłkiem, milczkiem jak diabły
<br>w obcisłym kubraku
<br>dołem się przemieszczają,
<br>z głowa gdzieś pod pachą.
<br>Cel już coraz bliżej,
<br>złoto bramy nęci,
<br>jeszcze parę ślizgów
<br>i znów będą pierwsi.
<br>Wtem głos z głębi ogrodu
<br>wykrzyknął donośnie:
<br>"- Piotrze! Oprzytomnij
<br>i pomyśl przez chwilę!
<br>Jak włażą komuchy
<br>pójdziesz na zasiłek!"
<br>Święty stanął i patrzy
<br>- ze zmęczenia ziewa:
<br>"- Psubraty podstępne!
<br>Wy chcecie do nieba?
<br>A gdzie dobre uczynki?
<br>Gdzie serca skruszone?
<br>Nic z tego nie będzie
<br>ruszać w druga stronę!"
<br>Ceber pełen wody
<br>z deszczówki obłoku
<br>wylał na gadzinę
<br>co się pchała z boku.
<br>
<br>W taki oto sposób
<br>zwyczaj jest nadany:
<br>w drugi dzień świąteczny
<br>- poniedziałek lany.
Lubi 0 osób
Jeszcze nikt nie dodał Życzenia do ulubionych, bądź pierwszy
SMS dodany przezadmin

SMS został dodany 22 dni temu i od tej pory został wyświetlony 150 razy

Link (skopiuj i prześlij znajomym)
Link do obrazka (skopiuj i prześlij znajomym)
Życzene (1444 znaków)
Życzene bez polskich liter (1444 znaków)
Życzenie na Twoją stronę WWW
Życzenie na Twoją stronę WWW BBCODE
Krótk Link
REKLAMA
Ostatnio na stronie
Zobacz więcej..
Życzenia online: 16
All online: 249
Zalogowanych: 0
Hurtowe kopiowanie treści zabronione
Gen: 0.0346s, odsłon: , 03:49:18