Czwartek tłusty... Dniem rozpusty,
każdy zajada pączek tłusty.
Czy to jeden czy to dwa,
a czasem ile się da.
Ja Ci życzę dziś smacznego,
zjedz pączka chociażby jednego.
A do pączka smaczna kawa,
to dopiero jest zabawa!
Wszelkie diety dziś na boku,
Tłusty Czwartek jest raz w roku!
Ile Tusk naobiecywał,
ile Ziobro podsłuchiwał,
ile mebli Saba zjadła,
ile Kalisz nosi sadła
ile Olek wódki chlał,
ile Łyżwa kobiet miał,
ile lektur Roman skreślił,
ile myśmy z nimi przeszli,
ile Lepper ma wyroków,
tyle szczęścia w Nowym roku!
Nie chce Ci się wstać z ciepłego łóżeczka?
Milsza jest od ranka miękka poduszeczka?
Nie zbudzi cię nawet pyszne śniadanko?
Ani słońca promyk ze swą wyliczanką?
Może pocałunek, co przysłoni mrok?
Jeśli tak, to proszę, ode mnie duży cmoook!
Kuligiem chciałam do Ciebie jechać,
lecz kare konie nie chciały czekać.
Porwały sanie, mkną pod gwiazdami,
a ja zostałam sama z życzeniami.
Ale gdy tylko okno otworzysz,
w świeżym płateczku życzenia złożę,
w gwiazdce co spada tutaj z obłoków,
będę ci życzyć. Do siego Roku!