Dziś Ci życzę najmilsze życzenia
Zdrowia, szczęścia i powodzenia.
Sto lat! Sto lat! najmilsze życzenia
Niech cię słońce opromienia
Niech cię przytula rodzina
Niech cię obleje foruna
Niech ci kupi rodzina
prezenty najfajniejsze
Niech cię każdy zapamięta,
Bo inaczej nie będzie święta.
50- latek to prze super facet!
Co prawda siwy włos już mieni się na skroni,
ale jeszcze nie każdy młodzian go przegoni.
Latek i zmarszczek przybywa,
ale cóż to dla 50- latka,
to prawdziwa, istna gratka!
Wąsem siwym z deczka zakręci
i jeszcze niejedną siksę ponęci.
Oby na świecie jak najwięcej 50-latków żyło,
wówczas życie niejednej kobiety piękniejsze by było.
To, że kolejne dziesięciolecie przeleciało,
o niczym nie świadczy... to jeszcze za mało!
Wiec ciesz się i raduj z przeżytej połowy wieku i dbaj o swoje zdrowie, aby jak najmniej Ci go bracie ubywało i jeszcze co najmniej przez następne 50-lecie służyło.
Nowy Roku, Nowy Roku,
już zeszedłeś z nieba,
posłuchajże, czego pragnę,
niewiele mi trzeba.
Nic ja nie chcę, Roku Nowy,
dla samego siebie,
lecz wysłuchaj i spełń wszystko,
o co proszę ciebie.
Moja Mama i mój Tatuś
Tak ciężko pracują,
wejrzyj na nich, Roku Nowy,
niech trudu nie czują.
niech ich w życiu nic nie martwi,
niech wszystko się wiedzie,
niechaj dni swych nie spędzają
w kłopotach i w biedzie.
Daj mym drogim, Roku Nowy,
same dni szczęśliwe,
niech stąpają nie przez głogi,
lecz przez kwietną niwę.
Złote słonko pomyślności
niech im zajaśnieje,
niech się w naszym cichym domku
zawsze dobrze dzieje.
Ludzie czasami całe lata
szukają się bezmiernie,
aż Bóg uczuciem dłonie splata
i razem idą wiernie.
Dla Was dziś taki dzień nastaje
początek wspólnej drogi,
więc niech Wam ona będzie majem,
los niech ucieka srogi.
Stworzymy symfonię, symfonię miłości,
niech równym rytmem biją nasze serca,
niech biją uczuciem do tego są stworzone,
bo serca samotne to serca chore.
Choć trudno sercu spotkać drugie serce,
to gdy się spotkają stworzą potęgę,
potęgę doskonałą, eksplozję radości,
potęgę dobra, która drzemie w miłości.
Serce matki we mnie bije,
krew ojcowska we mnie płynie.
Wyście życie mi to dali,
na mężczyznę wychowali.
Armia mało wojska miała,
no i syna Wam zabrała.
Tak, więc wyruszajcie w drogę,
bo doczekać się nie mogę.