Gdy o świcie będziesz żywy,
a ból głowy uciążliwy,
musisz wiedzieć biesiadniku,
że przy spożywaniu trunku,
choćby najlepszego gatunku,
umiar jest niezbędny przecie,
jak we wszystkim na tym świecie!
Księże Wychowawco!
Rozkrzewiasz wiadomości,
by jaśniało nasze czoło
światłem cnoty i mądrości!
Czymże Ci się wywdzięczymy
za to życie naszej duszy?
Za to tylko Ci życzymy,
że choć czas i skały kruszy -
uczuć naszych nie odmieni,
nie zgasi cnoty płomieni!
Za bajki o królewnach, smokach, krasnoludkach.
Za zabawki z drewna, za krem w rurkach,
za pieniądz z dna sakiewki, za buty i ubranie,
za pieszczotę ręki, za oczu niewyspanie.
Za trwogę przy chorobie, za uczucia najszczersze
dziękuję Tobie mamo i sercem i wierszem.