Szanowni Państwo Młodzi!
Złączeni dzisiaj jesteście stułą,
nowa otwiera się droga,
piastujcie miłość dla siebie czułą,
ona was zbliży do Boga.
Ona czuć nie da nieszczęścia gromu,
troski lżejszymi uczyni,
ona pomyślność stworzy Wam w domu,
majątek wniesie do skrzyni.
Wraz ze zgodą ona niech będzie hasłem,
wskazówek w życiu udziela,
idźcie z uczuciem tym niezagasłym
aż do srebrnego wesela.
Podkochuj się - skrycie.
Ciesz się życiem w - zachwycie.
Poskramiaj swe - żądze.
Pomnażaj - pieniądze.
Ignoruj - cwaniaków.
Puszczaj pusto - luzaków.
Zdrowie - szanuj.
Serca - nie żałuj.
Pracuj - solidnie, lecz niezbyt intensywnie.
Postrzegaj - ważność każdej chwili.
Bo w każdej szczęście dżemie.
Bądź ludzka, pomocna, radosna i miła.
Zostawisz wspomnienie jaka cudowna Ona była.
To małe serduszko, w głąb którego patrzysz
jest tak gorące jak uśmiech na Twej Twarzy,
niech i ta Walentynka będzie tak promienna
i niech Ci przypomni, że ktoś o Tobie pamięta.
Niech ptaki brokat gwiazd Ci przyniosą,
niech ranek Twoją twarz obmyje rosą,
niech Bóg da Ci wiarę i łaski ukryte
- ja na imieniny dam swe serce skryte.
Bóg zaczyna. Bóg kończy,
Kochające serca łączy.
Niech Was złączy raz na wieki
I nie skąpi swej opieki.
A za roczek, za niecały.
Niech Wam krzyczy synek mały -
Mama! Tata! Daj kiełbasy
Bo ja chłopak pierwszej klasy!
Do kotleta - dobra seta.
Po pół szklanki - do kaszanki.
Pod golonkę i pieczywko
duża wódka, małe piwko.
Gdzie wędlina i pieczyste,
zawsze miejsce jest dla czystej.
Kto nie trzaśnie pod sałatkę,
ten obraża ojca, matkę.
Jak przełknąłeś, to nalewaj,
żeby schab się nie pogniewał.
Nie zaszkodzi nawet zrazik,
gdy się czystą go odkazi.