Drogie Dzieci,
niech w poranek ten świąteczny,
tak radosny, pełen wiosny,
jasno słonko Wam zaświeci.
Niech Wam radość sprawią mamy
i ubiorą w sukieneczki kolorowe,
czy w spodenki całkiem nowe.
Niech pojawią się na stole truskaweczki ze śmietaną
i pierożki z jagodami,
czekoladki, pyszne lody i Zozole.
Niech ucieszą was prezenty,
od rodziców ukochanych,
niech nie braknie towarzystwa
ani taty, ani mamy.
Raz do roku jest taki dzień,
który przemija jak sen.
Wszystkie Panie i Matki
w dniu tym dostają pachnące kwiatki,
ja kwiatków nie mam dla Ciebie,
jedynie mogę Ci oddać całego siebie.
Gdybym mógł, mamo, to bym pamiętał,
żeby Ci przynieść w dniu Twego święta
kawałek łąki pachnącej majem,
z piosnką skowronka i z krzykiem czajek.
Tęczą wiosenną po pierwszej burzy,
kukułkę, która pomyślność wróży.
Latający dywan i kaczkę, która znosi szczerozłote jajka.
Żebyś żyła beztrosko - wesoła, szczęśliwa,
lecz takie dziwy to tylko w bajkach.
A ja nie będę tutaj nic kręcić.
I pragnę Ci chociaż chwileczkę poświęcić.
Chcę Tobie życzyć Przyjacielu miły,
by ci się dzisiaj cudne rzeczy śniły.
Byś sobie do rana smacznie spał,
a jutro z łóżeczka prawą nogą wstał.
Choć nie mogę Cię dziś uścisnąć osobiście,
wyznam tu wszystko jasno i kwieciście.
Gdy znajomi i rodzina będą tłoczyć się z kwiatami,
ja połączę się z Tobą tymi oto życzeniami:
niech się spełni, co wyśnione,
niech nastanie spokój ducha.
Miej przez lata niezliczone,
uśmiech od ucha do ucha.