Młodej Parze:
wiatru w plecy, moc radości,
sto lat w zdrowiu i młodości,
długich nocnych przyjemności,
bez przykrości i zazdrości,
zdrowia, szczęścia, beczki wina,
tysiąc złotych co godzina,
trzech pokoi, kupę dziatek,
Pannie Młodej szafy szmatek,
a Młodemu silnej ręki i "syrenki".
Bozia niech Wam błogosławi,
ród Wasz w świecie niech rozsławi,
a z teściami żyjcie w zgodzie,
bo wygodnie to i w modzie.
Żyjąc w szczęściu i radości,
powiększajcie stan ludności.
Płacze mama, szlocha tata,
widać łezki w oczach brata,
siostra też ze szczęścia płacze,
a pan młody ciągle skacze
i niezmiernie się raduje!
Przyszła żona mu wtóruje,
bo nim trzy kwadranse miną,
jedną staną się rodziną.
Kochana (imię Panny Młodej),
Przez wiele lat mieszkałaś z nami.
Dzisiaj staniesz u boku swego męża.
Przejmiesz troski o Wasz dom, o Wasze dzieci.
Bardzo pragnę byś była szczęśliwą żoną i matką.
Byś była wsparciem dla swego męża.
Kochane dzieci,
budujcie swe życie na mocnym fundamencie,
na wspólnej wzajemnej miłości,
wierności Bogu i jego przykazaniom.
Polecam Was Maryi - Matce Pięknej Miłości
i z serca Was błogosławię na nową drogę życia.
W imię Ojca i Syna i Ducha Św.
Dzień dzisiejszy jest jako wiosny tchnienie,
bo dzień zaślubin jest nam w życiu wiosną
i jego słońca łaskawe promienie
darzą nas pieśnią o szczęściu radosną.
Weźcie z tej wiosny, co dziś Wam świeci,
uśmiech, któremu jest miłość na imię,
a z tym uśmiechem życie Wam przeleci
wesoło wiosną, jesienią i w zimie.
O, niech przyszłe Wasze lata
słyną szczęściem i miłością!
Niech zdrowiem Bóg je splata
i wzbogaca pomyślnością!
Niech ta nowa dla Was droga
życie Wasze wypogodzi!
W sercu ludzi, w łasce Boga
niech Wam każda chwila schodzi!
A kto wejdzie w Wasze progi,
niech Wam sercem serce płaci!
Bądźcie pośród życia drogi
wzajemną troską bogaci!
Szanowni Państwo Młodzi!
Złączeni dzisiaj jesteście stułą,
nowa otwiera się droga,
piastujcie miłość dla siebie czułą,
ona was zbliży do Boga.
Ona czuć nie da nieszczęścia gromu,
troski lżejszymi uczyni,
ona pomyślność stworzy Wam w domu,
majątek wniesie do skrzyni.
Wraz ze zgodą ona niech będzie hasłem,
wskazówek w życiu udziela,
idźcie z uczuciem tym niezagasłym
aż do srebrnego wesela.
Bóg zaczyna. Bóg kończy,
Kochające serca łączy.
Niech Was złączy raz na wieki
I nie skąpi swej opieki.
A za roczek, za niecały.
Niech Wam krzyczy synek mały -
Mama! Tata! Daj kiełbasy
Bo ja chłopak pierwszej klasy!