Idzie zima śpiącym lasem,
bo już święta są za pasem.
Białe święta, mroźne święta
kto z nas takie je pamięta?
Dziś jest szaro, mokro, brudno,
dzieci płaczą, jest im nudno.
Sanki, łyżwy poszły w kont,
gdzie jest zima? Poszła stąd?
Które z dzieci nam pomogą
znaleźć zimę mroźną, srogą.
Zimę białą, zimę czystą,
skrzącą, lśniącą i puszystą.
Zdrowych, wesołych Świąt,
z zimą naszego dzieciństwa,
która była pełna uroku i czarów!
Mazurków dwie tony,
jajek jak balony,
kiełbasy wędzonej,
dużo chrzanu do niej,
słońca wiosennego,
uśmiechu promiennego,
wesołego zająca
co śmieje się bez końca,
szczerbatego barana,
co beczy od rana
oraz mokrego ubrania
w dzień polewania.
W Sylwka będzie ludzi tłok,
a przed Tobą cały następny rok,
więc trzymaj się ciepło,
niech kłopoty przed Tobą uklękną,
bo w czterech literach je mamy
i wszystko dobrze sobie poukładamy!
Staropolskim obyczajem,
dużo szynki życzę z jajkiem,
niech zające i barany,
pospełniają Twoje plany,
niech to będzie czas uroczy,
życzę miłej Wielkanocy.