Każde słowo mych znajomych
jest codziennie wprost bezcenne;
Rodzi uśmiech, ciepło w sercu
i odsuwa w cień troski codzienne.
Piękne wiersze czytam często,
dedykacją opatrzone,
a do tego rysuneczki i serduszka
to dodatki wymarzone!
Mam nadzieję, że my także
pisząc z serca swe życzenia
do Twej duszy wnosimy ciepło,
które smutek w radość zmienia.
A kiedy będzie słońce i lato,
pójdziemy sobie na spacer z tatą.
Ja będę miała nową sukienkę,
tato mnie będzie trzymał za rękę.
Pójdziemy wolno, prosto przed siebie,
będziemy liczyć chmury na niebie,
będziemy liczyć drzewa przy drodze,
będziemy skakać na jednej nodze.
Miniemy kino, szkołę, aptekę,
jeszcze spojrzymy z mostu, na rzekę,
jeszcze okruchy rzucimy falom,
kupimy w kiosku różowy balon.
Kiedy już będę bardzo zmęczona,
tato posadzi mnie na ramiona
(tacy będziemy jak nikt, szczęśliwi).
A wokół ludzie będą patrzyli na to,
jak na barana niesie mnie tato.
Choć Mikołaj palcem groził,
byś północy chłopie dożył,
byś flaszeczkę jakąś zmotał
i życzenia wybełkotał.
W klopie leżę - wstanę może
osobiście wtedy złożę,
te życzenia co je ślę
oj przepraszam, znów mi źle.
Nie będę ci życzyła tego, co nie możliwe. Nie wyślę ci kwiatów i czekoladek, lecz z całego serca ci pożyczę zdrowia mnóstwo, bo to najważniejsze. Szczęśliwej rodziny, bo to napędza życie. Uśmiechu na twarzy na co dzień, byś zarażał nim innych:)
A jeśli to wszystko będziesz miał, to reszta sama zapuka do twych drzwi:)
Pozdrawiam cie ciepluchno i wielu lat w szczęściu ci życzę