Za moje serce złamane, za moja miłość wzgardzoną,
chcę podarować Ci kwiatek, maleńką róże czerwoną.
Może tę różę złamiesz, tak jak złamałeś mi serce,
lecz serce było bezbronne, a róża porani Ci ręce.
Któż to mnie uczy, mnie, to polskie dziecię,
Słuchać i patrzeć na piękno przyrody?
Któż to rozjaśnia mój umysł tak młody
I uczy bujać myślą po wszechświecie?
Któż to mnie wspiera przykładem i radą,
W głąb duszy siejąc nauki ziarenka?
Twój rozum, serce i Twoja to ręka
Wiodą mnie, Panie, z każdą walczyć wadą.
Ty mnie prowadzisz uśmiechem, zachętą,
Ty mną kierujesz wolą swą niezłomną.
Więc idę. Panie, z wdzięcznością ogromną
Nieść me życzenia dzisiaj, w Twoje święto.
Uśmiechaj się do ludzi,
bo z uśmiechem Ci do twarzy.
Uśmiechaj się zawsze,
gdy okazja się nadarzy.
Bądź zawsze uśmiechnięta
nawet w trudne dni,
bo życie jest bardzo krótkie
Szkoda czasu na łzy.
Miłego dnia.
Dzień minął szczęśliwie
w słonecznym uśmiechu
i teraz do domu
powracam w pośpiechu.
Lecz jeszcze dobranoc
szepnę cichutko,
bo już wróżka nocy
się zbliża wolniutko
i sypie pył gwiezdny
na Twoją poduchę.
Sen zmruży oczęta
marzeniem zasnute
więc śpij i śnij.
W tym bez okazyjnym dniu
życzę Ci miłego snu,
dobrego chrapania
i niezłego całowania
byś się nie obijał po nocy,
żebyś całował dobrze
bez kopania w koce.