Późny wieczór już nadchodzi
w mojej główce sen się rodzi.
Głowę tulę do poduszki,
odganiam myślami złe duszki,
przykrywam ciało puchową kołderką,
by sen kolejny nie był udręką.
I tak gotowa czekam na spanie,
to samo radzę, Tobie, kochanie.
Jaka to radość dla Twej rodziny,
że znowu dzisiaj, Dziadziu jedyny,
widzimy Ciebie bez smutku, troski,
w zdrowiu, weselu i łasce Boskiej.
O niechaj zawsze drogie Twe lata
bóg pomyślnością, szczęściem przeplata,
by wśród wielbiącej Ciebie rodziny
obchodzić setne Twe Imieniny.
Ty mnie urodziłaś,
piersią wykarmiłaś,
dałaś mi swe serce
i kotlety w panierce.
Ty mnie obejmujesz
i w czółko całujesz,
kiedy jest mi źle
za to kocham Cię.
Wielkanoc pachnie wiosną,
to pora tak radosna!
Pełna pisanek kolorowych
i prezentów zajączkowych.
Na stole bazie, cukrowy baranek
i mnóstwo wody w dyngusowy poranek.