Jaka to radość dla Twej rodziny,
że znowu dzisiaj, Dziadziu jedyny,
widzimy Ciebie bez smutku, troski,
w zdrowiu, weselu i łasce Boskiej.
O niechaj zawsze drogie Twe lata
bóg pomyślnością, szczęściem przeplata,
by wśród wielbiącej Ciebie rodziny
obchodzić setne Twe Imieniny.
Choć się boję odrobinkę,
ślę do Ciebie Walentynkę.
Bo nadzieję cichą mam,
że Ci troszkę szczęścia dam.
W kawiarence, przy deserze,
na kolacji, na spacerze.
O północy i w południe
będzie nam ze sobą cudnie.
I znowu sama, kolejna noc bez Ciebie,
tak głucho i pusto w pokoju - brakuje mi Ciebie.
Chciałabym się przytulić, poczuć twego serca bicie,
lecz na razie marzę tylko o tym skrycie.
Ale noc już ciemna zapadła, więc położę się do łóżeczka
i będę śniła o Tobie, o naszej miłości,
dzięki której jeszcze żyję! Dobranoc mój słodki!
Gdybym ja mogła tak, jak pragnę szczerze,
sama bym szczęście niosła Ci w ofierze,
róże bym Tatku, słała Ci pod nogi
i wszystkie ciernie sprzątnęła z twej drogi.
Lecz nie mam władzy, by ściągnąć na Ciebie
blaski słoneczne, jaśniejące w niebie.
Ani z Twej drogi nie usunę cierni
i tylko kochać mogę Cię najwierniej,
i być Ci, Tatku, pociechą, osłodą,
i służyć chętnie całą siłą młodą.
Więc dziś życzenia w jednym zamknę słowie:
niech Ci Bóg, Tatku, da siły i zdrowie!
Prószy śnieg czysty jak Twe serce,
gdziekolwiek spojrzę, tam śnieżne kobierce,
cichutko rozbrzmiewa wesoła kolęda:
Niech piękne będą dla Ciebie te święta.
Niech Wam święta miną bajecznie,
z odrobiną seksu koniecznie.
Niech zajączek bogaty będzie
i w kieszeni coś tam przybędzie.
Wodą oblewajcie się już od północy
w końcu to radosny czas Wielkiej Nocy.