Bądź dla innych pomocą w trudnej godzinie
i pocieszaj sercem, aż smutek minie.
Dla smutnych bądź słońcem,
dla głodnych bądź chlebem,
dla spotkanych bądź radością,
a dla najbliższych niebem.
Niech Nowy Rok sprawi, że z wiarą będziesz patrzyć w przyszłość, a drobne trudności potraktujesz jak kolejną okazję do tego, by pokazać na co Cię stać.
Do kotleta - dobra seta.
Po pół szklanki - do kaszanki.
Pod golonkę i pieczywko
duża wódka, małe piwko.
Gdzie wędlina i pieczyste,
zawsze miejsce jest dla czystej.
Kto nie trzaśnie pod sałatkę,
ten obraża ojca, matkę.
Jak przełknąłeś, to nalewaj,
żeby schab się nie pogniewał.
Nie zaszkodzi nawet zrazik,
gdy się czystą go odkazi.
Czarów, strachów jest to dzień
Każdy straszy nas dziś cień
Wszędzie zmory zaglądają
Co poniektórych zjadają
Pająk łapkę tu wystawi
Wiedźma w piecu dzieci spali
Strachu Ci napędzą sporo
Popamiętasz mała zmoro!
Duch to podstępna postać
Oj, przydałoby się go wychłostać.
Lecz nie można tego zrobić
Więc duch i tak będzie cię gonić.
Cmentarzy pełno na świecie
Mniej mają ochotę straszyć w lecie.
Nie mają ciała,
Bo robaki zrobiły im ała.
Strachów i straszydeł bez liku -
Rozkudłana czarownica,
Wilk, wyjący do księżyca,
Diabeł, rodem aż z Tasmanii,
I Drakula z Transylwanii,
Wampir wielki jak kanapa,
Wielka Stopa, Czarna Łapa,
Wilkołaki z jednej paki,
I skrzeczące ryboptaki,
I paskudne trzy ropuchy,
I ryczące wściekłe duchy,
I straszydeł zastęp spory,
I potwory, i upiory,
I ziejące ogniem smoki
Oraz inne obiboki.
Jest taka noc zaczarowana
Jako Halloween w świecie znana
Kiedy siły mobilizują czarownice
Hokus Pokus nabiera swej mocy
I aż się prosi by narobić szkody
Wampiry ochoczo ostrzą zęby
Mrocznie krew poleje się wszędzie
Duchy zmawiają się do występu
Oj na straszenie im się zechciało
A karaluchy pełzną pod poduchy
Chcąc przyłączyć się do zabawy
Jak i inne nieznane dotąd zjawy
Więc kto może niech się schowie
Skrycie przeczeka nocną trwogę
Jeśli nie chce zamienić się w żabę
Spędzić resztę życia w stawie
Zanim przyjmie postać wampira
I na nocne odtąd wyruszy łowy
Więc jeśli życie wciąż mu drogie
Wskazana jest wzmożona uwaga
Dopóki krew w żyłach znana
Nie zostanie do kropli wyssana
Ze strachu nie zadrżą kolana
A serce wciąż takt odtwarza
I nie jest jeszcze za póżno...
Uważaj ! Na tę noc...
Duchy... zjawy... i... upiory,
Diabły... strzygi... inne zmory,
Dzisiaj ze swych grobów... wstają
i do Twoich drzwi... pukają,
Jeśli nie chcesz... ich się bać,
Musisz im...cukierka dać.