Mam takie marzenie by zdjąć z Ciebie odzienie,
w czekoladzie Cię umoczyć i wtedy do akcji wkroczyć,
językiem rzecz oczywista doprowadzić Cię do czysta.
Języczkiem Cię połaskoczę, potem na Ciebie wskoczę!
Zedrę z Ciebie ubranie, szepnę do uszka Kochanie!
Potem Cię popieszczę, mając nadzieję, ze krzykniesz "Jeszcze"!