Słowa Twoje zawsze koją,
dom Twój moją jest ostoją.
Twe porady sobą chłonę,
miłość składam w Twoje dłonie.
Tak przykładnie przy mnie trwasz,
dajesz wszystko mi co masz.
Ciepłem tulisz jak poduszka,
twa dewiza "dobre słówko"
spokój w Tobie niesłychany,
serca ciepłem rozświetlany.
Twarz natura wygładzona,
czasem wprost nie poruszona.
Słów brakuje Twej osobie
i nikt się nie równa Tobie,
a mi właśnie jest to dane,
mieć tak wyjątkową Mamę!
Z prastarych ksiąg znane wychodzą w tę noc,
by w Halloween wieczór zabawić się móc.
By jeszcze raz poczuć, co ciało i ruch,
by zmienić się w skórę by wkraść się w czyjś duch.
Lecz z końcem wieczora ty maskę swą włóż,
by nie dać się poznać, że zdrowy Twój duch!
Dziękuję za Twój uśmiech,
otwarte okno Twego istnienia.
Dziękuję za Twe spojrzenie,
zwierciadło Twojej uczciwości.
Dziękuję za Twoje łzy,
które są znakiem,
że dzielisz radość lub smutek.
Dziękuję za Twoją rękę,
zawsze wyciągniętą,
aby dać lub otrzymać.
Dziękuję za Twoje objęcia,
które są szczerą gościną
Twojego serca.
Dziękuję za Twoje słowo,
wyraz tego, co kochasz,
i w czym pokładasz nadzieję.
Dziękuję, że jesteś.