Któż to mnie uczy, mnie, to polskie dziecię,
Słuchać i patrzeć na piękno przyrody?
Któż to rozjaśnia mój umysł tak młody
I uczy bujać myślą po wszechświecie?
Któż to mnie wspiera przykładem i radą,
W głąb duszy siejąc nauki ziarenka?
Twój rozum, serce i Twoja to ręka
Wiodą mnie, Panie, z każdą walczyć wadą.
Ty mnie prowadzisz uśmiechem, zachętą,
Ty mną kierujesz wolą swą niezłomną.
Więc idę. Panie, z wdzięcznością ogromną
Nieść me życzenia dzisiaj, w Twoje święto.
Bądź przyjaciółką wszystkich płaczących,
ocieraj łzy, co gorzko im płyną,
uśmiech promienny miej zawsze na twarzy,
a będziesz zawsze kochaną dziewczyną.
W uroczystym dniu Chrztu Świętego przyjmij ukochana Boża Dziecino z serca płynące życzenia zdrowia, szczęścia oraz Błogosławieństwa Niebios we wszelkich Twych poczynaniach.
Liścik ten do Ciebie piszę,
bo coś w głębi serca słyszę.
Jeśli chcesz to go przeczytaj,
gdy przeczytasz to nie pytaj
bo gdy Ciebie zobaczyłam
to o Tobie w nocy śniłam.
Bardzo mi się spodobałeś
coś pięknego w sobie miałeś.
Twoje usta, oczy, włosy,
mają w sobie dar uroczy.
A Twój uśmiech miły taki,
jakby gdzieś śpiewały ptaki.
Może głupstwo wypisałam,
lecz się w Tobie zakochałam!
Dzień minął szczęśliwie
w słonecznym uśmiechu
i teraz do domu
powracam w pośpiechu.
Lecz jeszcze dobranoc
szepnę cichutko,
bo już wróżka nocy
się zbliża wolniutko
i sypie pył gwiezdny
na Twoją poduchę.
Sen zmruży oczęta
marzeniem zasnute
więc śpij i śnij.