Pamięć szczęśliwych minionych dni, jak perła w koronie życia lśni, łaska Boża niech dzień jubileuszu opromieni a Błogosławieństwo Boże każdy smutek w radość zmieni.
Zdziwisz się kto? Zdziwisz się jak?
A pozdrowienia lecą jak ptak.
Pomyślisz sobie - to niemożliwe
a ja Ci ręczę, że jednak prawdziwe.
Moje uśmiechy skrzydła dostały
i w Twoje progi już zawitały.
Ty mnie urodziłaś,
piersią wykarmiłaś,
dałaś mi swe serce
i kotlety w panierce.
Ty mnie obejmujesz
i w czółko całujesz,
kiedy jest mi źle
za to kocham Cię.
Wielkanocne życzenia mojej kobiety,
by świeciło słońce, nie padały opady,
by zajączek przyniósł jej piękną pisankę,
by w dyngus na głowie miała wody bańkę,
by baranek nie chował się w rzeżuchę,
tylko sprzed nosa odpędzał Adzie natrętną muchę,
i by kurczaczek żółciutki,
umilał jej dzień króciutki.
Jakieś dzwonki słychać z dala
to mikołaj zapie**ala,
zapie**ala aż się kurzy
bo zapierdol ma dość duży,
mimo wielkiej dziś roboty
z równowagą ma kłopoty,
rozerwany ma swój worek
i rozpięty ma rozporek,
spodnie całe wymiętolił
chyba z sanek się spier**lił,
alkoholu czuć aromat
najebany jak automat,
wysiadł z sanek głośno beknął
i wielkiego orła jebnął,
wyskoczyły mu dwa jaja
jak tu wierzyć w Mikołaja.
Wesołych Świąt!