Przepraszam za błędy moje,
za cierpiące serce Twoje,
za łzy i za chwile złości,
za brak szczęścia i radości.
Bo ja chciałem Cię całować,
w mych ramionach obejmować,
więc choć dzień za dniem ucieka,
proszę Cię, Kochana, czekaj!
X lat temu przysięgaliśmy sobie wierność i miłość nieskończoną,
w tym dniu ludzie dowiedzieli się, że zostałaś moja żoną.
Przez te lata, całą swoją miłość na mnie przelewałaś,
dzisiaj Ci dziękuję, że to mnie wybrałaś.
Gdy za oknem wiszą szare chmury,
a z nieba siąpi wilgotny deszcz,
dzień nie może być bardziej ponury,
aż kark przeszywa zimny dreszcz.
Pomyśl wtedy, że gdy deszcz przeminie,
ptaki rozpoczną chóralny śpiew,
tęcza na niebie się rozwinie,
a Tobie minie cały gniew.
Już Mikołaj grzeje sanie
czego pragniesz niech się stanie!
By Ci wszystko pasowało,
by kłopotów było mało,
by się wiodło znakomicie,
by wesołe było życie!
Czym jest właściwie przyjaźń
dowiedziałam się,
gdy zaczęłam dzielić się wszystkimi sekretami właśnie z Tobą.
To właśnie Ty znasz mnie na pamięć.
Z Tobą mogę gadać o wszystkim.
Tobie mogę się wypłakać na ramieniu
i z Tobą mogę iść dalej przez życie.
Dziękuję Ci za to.
Nie możemy Ci posłać żywych róż kwitnących,
posyłamy Ci tylko kilka słów gorących.
Życzymy Ci szczęścia, wiele radości,
stu lat życia i pomyślnej przyszłości.
Niech los z oczu jednej łzy nie wyciśnie
i niech Ci się w życiu układa pomyślnie.
Chciałabym teraz Ci bajkę wyszeptać,
jakąś ładną i miłą, na dobranoc,
korzystając z jakiegoś krzesełka,
siedząc obok i dłoń Twą trzymając,
a gdy oczka byś cudne swe zmrużył,
to po cichu, spoglądając z góry,
nachylając się cicho nad Tobą,
dałabym całusa, wznosząc się nad chmury.